Efekty emulujące brzmienia wzmacniaczy i kolumn głośnikowych
Szczególną grupą spośród multiefektów są urządzenia emulujące brzmienia wzmacniaczy oraz kolumn głośnikowych. Wyróżniają się one tym, iż w czasie ich projektowania większy nacisk kładziony jest na uzyskanie brzmień jak najbardziej zbliżonych do brzmień danych wzmacniaczy, niż na efekty przestrzenne, modulujące itp. Najprościej rzecz ujmując, chodzi o to, by w małym pudełku zamknąć jak największą ilość wzmacniaczy i głośników, które użytkownik będzie mógł dowolnie łączyć w zestawy.
Jeszcze kilka lat temu brzmienia oferowane przez tego rodzaju urządzenia nie były zadowalające dla większości gitarzystów, ale dziś, dzięki rozwojowi technologii, emulatory wzmacniaczy są w stanie zadowolić nawet najbardziej wymagających muzyków.
Urządzenia tego rodzaju mogą wyglądać bardzo różnie – często są montowane w racku, ale mogą być również w formie panelu kładzionego na biurku, w formie efektu podłogowego lub nawet programu komputerowego!
Multiefekty emulujące brzmienia są wykorzystywane i w studiach nagraniowych, i podczas koncertów live. Są bardzo wygodne i dają dużo możliwości brzmieniowych, kojarzonych z bardzo różnymi wzmacniaczami i kolumnami głośnikowymi, pomiędzy którymi można w bardzo łatwy sposób się przełączać.
Czym dokładnie są te inne multiefekty?
Urządzenia te wykorzystują wyszukaną technologię o nazwie DSP (Digital Signal Processing), która umożliwia uzyskanie brzmień prawie nieskończonej liczby wzmacniaczy i kolumn głośnikowych oraz pozwala je dowolnie łączyć w zestawy. Skomplikowane algorytmy zostały zaprojektowane w taki sposób, by ostateczne brzmienie było takim, jakie uzyskujemy już z mikrofonu przystawionego do kolumny. Niektóre bardziej skomplikowane efekty pozwalają nawet na wirtualną zmianę położenia mikrofonu względem kolumny lub na użycie innego mikrofonu!

Efekty emulujące brzmienia dają możliwość przyspieszenia pracy nad własnym soundem, poszukiwanie którego w tradycyjny sposób może zająć lata.
Niektóre firmy w swoich efektach już fabrycznie ustawiają brzmienia najznakomitszych gitarzystów, co jest bardzo pomocne zwłaszcza dla początkujących gitarzystów, którzy często nie wiedzą, od czego i gdzie poszukiwania wymarzonego brzmienia zacząć.

W czym są lepsze?
Te multiefekty oferują Ci dostęp do brzmień najznakomitszych wzmacniaczy, jakie powstały w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci! Fakt, że wszystko to możesz mieć w małym pudełku sprawia, że potrzebujesz mniej wolnej przestrzeni i w domu, i w czasie grania koncertów. Posiadanie tego rodzaju efektu pozwala też zaoszczędzić wiele pieniędzy, ponieważ nawet najdroższy efekt i tak będzie tańszy od najtańszego zestawu – wzmacniacz plus kolumna – którego brzmienie emuluje!

Również obsługa tego rodzaju multiefektów nie jest trudna – zazwyczaj mają one dokładnie takie same pokrętła co klasyczne wzmacniacze plus dodatkowe przełączniki odpowiadające za wybór rodzaju wzmacniacza, kolumny i niekiedy mikrofonu. Zatem studiowanie długich i nudnych instrukcji obsługi nie będzie w tym przypadku potrzebne.
Symulacja głośnika
Sam wzmacniacz, nawet najwspanialszy, nie da Ci brzmienia, które będzie Cię satysfakcjonować. Spróbuj podłączyć wzmacniacz liniowo do zwyczajnej kolumny, lub nagrywać brzmienie z linii, a zobaczysz, że efekt brzmieniowy zmrozi Ci krew w żyłach! W ogromnym stopniu brzmienie kształtuje również kolumna gitarowa, a z każdego modelu, podłączanego do tego samego wzmacniacza, otrzymamy inne brzmienie – pamiętaj o tym!

Multiefekty emulujące brzmienia mają do wyboru zawsze kilka rodzajów kolumn głośnikowych, które możemy połączyć wirtualnie z dowolnym wzmacniaczem i usłyszeć jak brzmią. Warto zauważyć, że realne kolumny dopiero wtedy zaczynają brzmieć właściwie, kiedy sygnał jest bardzo głośny, a wiadomo iż nie w każdej sytuacji będziemy mogli potencjometr głośności we wzmacniaczu ustawić na ¾ mocy. W przypadku efektów emulujących brzmienia ten problem mamy z głowy.
W multiefekcie emulującym brzmienie będziemy mieli kilka rodzajów kolumn, m. in. 4x12, 4x10, 2x12 i jeszcze kilka innych w zależności od producenta i modelu. Ma to też tę zaletę, że będziemy mogli „zmienić” kolumnę, na jakiej gramy, w czasie trwania utworu!
Symulacja brzmienia gitary i inne efekty
W sklepach dostępnych jest wiele innych efektów, które znakomicie uzupełniają brzmienie efektów emulujących brzmienia wzmacniaczy i kolumn. We wcześniejszych latach pojawiały się gitary z wbudowanym symulatorem, dzięki któremu mogliśmy się przełączać z brzmienie Telecastera na brzmienie Stratocastera, a w następnej chwili na brzmienie np. Gibsona Les Paula. Istnieją też przystawki typu MIDI, które umożliwiają osiągnięcie właściwie każdego brzmienia przy pomocy zewnętrznych modułów brzmieniowych. Dzięki nim gitara może brzmieć jak fortepian, saksofon, skrzypce, najprzeróżniejsze pady (możliwości są nieskończone).

Same efekty emulujące brzmienia wzmacniaczy i kolumn mają wbudowane najpopularniejsze efekty jak delay, reverb, chorus, a w wersjach bogatszych również kaczkę i pedał ekspresji.
Czy potrzebuję multiefektu emulującego brzmienia wzmacniaczy i kolumn?
Możesz być posiadaczem pięknego wzmacniacza Marshalla, wspaniałej Mesy i trzech Fenderów oraz Orange, ale czy na pewno chcesz je wszystkie ze sobą nosić od klubu do klubu (no chyba że masz ludzi, którzy robią to za Ciebie)? Tak, efekty emulujące brzmienia są dla tych gitarzystów, którzy potrzebują całej palety brzmień i zdrowego kręgosłupa!

Wszechstronność dzisiejszych multiefektów jest oszałamiająca, a brzmienie naprawdę satysfakcjonujące, warto więc zastanowić się, czy takie urządzenie nie będzie najlepszym rozwiązaniem, kiedy gramy często w małych klubach, w których nie pozwolą nam zmiatać gości wydmuchem głośników z krzesełek. To jest po prostu wygodne!
Jak było i jak jest dzisiaj?
Początki efektów emulujących brzmienie wzmacniacza i kolumny sięgają roku 1989 kiedy nowojorska firma Tech 21 wypuściła na rynek „Sans Ampa” – analogowy, lampowy efekt. Inną udaną próbą był Tubescreamer firmy Ibanez, który miał naśladować lampowy przester, ale przy wykorzystaniu technologii tranzystorowej.
Duży skok w technologii efektów emulujących brzmienie wzmacniaczy i kolumn dokonał się w roku 1996, kiedy firma Line6 wyprodukowała efekt „AxSys 212”, a rok później znanego i cenionego do dziś PODa! POD oferował nie tylko brzmienia wzmacniaczy i kolumn głośnikowych, ale również reverb, delay, phaser, tremolo itd. Do dzis najbardziej kultowa wersja tego efektu to POD 2.0. Późniejsze rozbudowane wersje to POD XT (z portem USB), wersja rackowa, wersja do basu i wersja podłogowa.

Swoje wersje efektów emulujących brzmienia wzmacniaczy i kolumn wprowadziły również inne firmy jak BOSS, Yamaha, Digitech, Korg, Zoom i Johnson oraz Behringer.
W salonie muzycznym Music and More w Łodzi możecie zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi efektami emulującymi brzmienie wzmacniaczy i kolumn, a nasz wykwalifikowany personel zawsze chętnie Wam doradzi i pomoże dokonać właściwego wyboru. Zapraszamy!




