Lubię to!

Jak ćwiczyć grę na gitarze?

Często pojawiające się pytanie – jak ćwiczyć grę na gitarze? – nie ma jednej prostej odpowiedzi. Każdy ma swoje indywidualne uwarunkowania (komuś łatwiej przyjdzie technika, komuś innemu teoria i jest zastosowanie), swoje cele (jedni chcą grać jak Kurt Cobain, inni jak Steve Vai, jeszcze inni tylko do ogniska).

Jest jednak kilka pomniejszych pytań, na które da się odpowiedzieć i kilka porad, które każdy powinien wziąć pod rozwagę. Zapraszamy do zapoznania się z nimi.


Ile czasu poświęcić ćwiczeniom?

Najlepiej cały czas, a przynajmniej cały wolny czas. Zdobycie warsztatu technicznego i podstaw teoretycznych to dopiero początek bardzo długiej drogi każdego muzyka, dlatego ten pierwszy rozdział warto zamknąć jak najszybciej, by można było brać się za tworzenie i granie muzyki. Absolutnym minimum na ćwiczenia wydaje się być godzina czy dwie dziennie. Z tym, że musi być to czas poświęcony rzeczywiście na ćwiczenia, a nie na „pogranie sobie”!


Od czego zacząć?

Dla osób, które szybko się nudzą i mają raczej słomiany zapał najlepiej wybrać na początek takie ćwiczenie, które szybko doprowadzi do możliwości zagrania znanej, lubianej piosenki choćby w najprostszej aranżacji. Widoczne efekty są najlepszą motywacją! Osoby, które od początku wierzą we wszystko, co robią, mogą zacząć od ćwiczeń może mniej ciekawych, ale potrzebniejszych jak np. nauka legato, ćwiczenia motoryczne, które szybko pozwolą nabrać tak potrzebnej w grze na gitarze sprawności i pewności w poruszaniu się po gryfie. Potem każdy utwór będzie można opanować szybciej i o wiele łatwiej.


Skąd będę wiedziała/wiedział, że dobrze ćwiczę?

Najprostsza odpowiedź – od swojego nauczyciela lub jakiegoś innego doświadczonego gitarzysty. Taka opcja jest najlepsza, ale nie zawsze możliwa. Zatem, jeśli ćwiczysz jakąś technikę lub konkretną zagrywkę i nawet po długim czasie nie brzmi ona dobrze, to znak, że coś robisz źle. Możesz być również sam dla siebie sędzią – każdą wyćwiczoną lub pozornie wyćwiczoną zagrywkę nagraj czy to na komputer, czy na dyktafon, czy chociażby na komórkę i posłuchaj, czy to, co zagrałeś, podoba Ci się? Czy tak chcesz brzmieć? Czy tak wyobrażasz sobie swoją muzykę? Ważne jest, by oceny dokonywać na podstawie nagrania, a nie w czasie, kiedy grasz. Kiedy wykonujesz zagrywkę, duża część Twojej uwagi jest poświęcona samemu wykonaniu – ruchom kostki, ruchom palców itd. Dopiero odsłuchując nagranie, możesz poświęcić całość swojej uwagi na wsłuchanie się w swoje własne dźwięki. To ważne!


Samodzielna praca z książką czy nauczyciel?

Oczywiście, że nauczyciel, ale tylko taki z prawdziwego zdarzenia. Nim udamy się do kogoś, warto zasięgnąć o nim informacji, o jego dokonaniach. Posłuchać, jak grają jego wcześniejsi uczniowie. Jeśli metody nawet najlepszego nauczyciela nie bardzo Ci odpowiadają, spróbuj obiektywnie ocenić jego pracę z Tobą – czy to nauczyciel popełnia błędy, czy to Ty jesteś zbyt leniwy lub nieufny? Pamiętaj, kiedy trafisz na prawdziwego gitarowego mistrza Yodę, warto znieść każdy trud, by zostać Jedi!

Praca z książką może być również owocna, ale same początki będą o wiele trudniejsze, dłuższe i możesz utrwalić błędy, z którymi Twój Yoda będzie musiał długo walczyć. Z drugiej strony warto pamiętać, że z samouctwa może wyjść coś niesłychanie oryginalnego, jak historia pokazała już nieraz.


Jak pracować z nauczycielem?

Nie bój się powiedzieć swojemu nauczycielowi, jaką muzykę chcesz grać i jakich piosenek chętnie byś się nauczył. Dobry nauczyciel tak poprowadzi lekcję, byś mógł po nich podążać swoją własną muzyczną drogą, a konkretne cele ucznia bardzo ułatwiają pracę nauczycielowi. Oczywiści każdy nauczyciel powinien przekazać jakiś uniwersalny kanon i wiedzy i umiejętności, dlatego nie ma co buntować się przeciwko nauce utworu, który wybrał Twój mentor, czy przeciwko technice, która, jak sam twierdzisz, „nie będzie Ci nigdy potrzebna”. Złota myśl na dziś zatem to: „Lepiej umieć więcej, niż mniej”.


Jak pracować z książką/szkółką DVD?

Większość podręczników posiada opis, mówiący, jak z nich korzystać. Zatem kilka rad ogólnych:
– przed zakupieniem szkółki zorientuj się, czy właśnie takiej potrzebujesz (opinie o większości szkółek dostępnych na rynku z łatwością znajdziesz w internecie),
– nie przechodź do kolejnych ćwiczeń, jeśli nie opanowałeś wcześniejszych perfekcyjnie,
– dokładnie podglądaj gitarzystę prezentującego ćwiczenia jeśli jest to szkółka DVD; gitarzyści na tego typu szkółkach rzadko zdradzają wszystkie szczegóły swojej gry, zwróć zatem uwagę na sposób ustawienia dłoni i palców, sposób ustawienia kostki itp. Może to okazać się kluczem do właściwego wykonania danej frazy czy techniki,
– nie poprzestawaj na jednym podręczniku czy szkole DVD; może się okazać, że niektóre zagadnienia ktoś inny przedstawi i wyjaśni w lepszy sposób.


Ćwicz z metronomem!

Dzięki temu prostemu urządzeniu staniesz się lepszym muzykiem. Nie chodzi tu tylko o to, że będziesz grał równo, co jest podstawą. Praca z metronomem idzie szybciej, szybciej widoczne są efekty.


Zdobądź do nauki najlepszy instrument, jaki tylko zdobyć możesz

To nie prawda, że na początek wystarczy byle co. Oczywiście takie założenie jest poparte faktem, że instrumenty są drogie, a uczeń już na początku swej drogi może się rozmyślić, dlatego ryzykowne jest inwestowanie większych pieniędzy. Z drugiej strony gra na lepszym instrumencie da więcej satysfakcji – gitara będzie lepiej brzmiała i będzie wygodniejsza. Trzeba zatem znaleźć rozsądny kompromis, by nie okazało się, że adept porzuci naukę z powodu niewygodnego instrumentu, który np. rani palce i sprawia ból podczas gry (dotyczy to zwłaszcza młodszych dzieci).


Ćwicz codziennie

Technika gry jest trochę jak ćwiczenia fizyczne – jeśli nie będziesz biegał codziennie, stracisz formę i nie zrobisz postępów, jeśli nie będziesz grał codziennie, nie zrobisz postępów, a przy dłuższej przerwie uwstecznisz się. Oczywiście są dni, kiedy od samego patrzenia na gitarę masz jej dosyć. Wtedy warto zrobić sobie dzień przerwy, by następnie usiąść do instrumentu z większym zapałem. Niech tylko takich dni nie będzie więcej, niż tych spędzonych z instrumentem!


Co jeszcze mnie zmotywuje?

Wystarczającą motywacją dla prawdziwych zapaleńców będzie to, że słyszą sami swoje postępy, to że stają się coraz lepsi. Ale nawet to niekiedy może nie wystarczyć, dlatego jest bardzo ważne, by możliwie najszybciej pokazywać się ze swoją grą, czy to przed rodziną, czy na szkolnej akademii, czy na jakiś poważniejszych koncertach. Wspaniałą rzeczą jest muzykowanie w zespole, gdzie można grać covery ulubionych zespołów, lub własne kompozycje, choćby początkowo miał być niezbyt udane. Ważna jest też praca z komputerem – dziś przy pomocy darmowego oprogramowania można samodzielnie nagrać całkiem zgrabne i dobrze brzmiące demo, które można rozdać znajomym, wręczyć dziewczynie czy chłopakowi w prezencie, lub wysłać je do wytwórni i liczyć, że komuś się spodoba.


Talent

...jest bardzo ważny, ale jeszcze ważniejsza jest praca. Można urodzić się z dobrym słuchem i wyobraźnią muzyczną, ale nikt nie rodzi się z umiejętnością wymiatania na gitarze, czy choćby umiejętnością złapania akordu C-dur. Zatem do pracy!

Załoga salonu muzycznego Music & More trzyma za Was kciuki i życzy Wam powodzenia w muzycznej drodze!


 

Dogodne raty