Tuning gitary
Każda gitara może brzmieć i wyglądać lepiej oraz dawać więcej możliwości dzięki kilku prostym modyfikacjom. Zapoznajmy się bliżej z kilkoma prostymi patentami, które są najczęściej wykorzystywane przez gitarzystów.
D drop
Standardowy strój gitary to EADGH(B)E. Często gitarzyści chcą brzmieć niżej i wtedy strunę E6 opuszczają o cały ton w dół do dźwięku D (DADGH(B)E). Prócz tego, że gitara brzmi ciężej, łatwiej jest też w tym układzie złapać najczęściej używany w muzyce rockowej dwudźwięk jakim jest kwinta – zamiast łapać ją dwoma palcami na dwóch strunach w odległości dwóch progów od siebie, możemy złapać ją jednym palcem na dwóch strunach na tym samym progu, co znacznie ułatwia granie trudniejszych przebiegów z użyciem tego interwału.
Zmiana stroju na strunie E6 z dźwięku E na D i odwrotnie mniej doświadczonym gitarzystom może zająć trochę czasu (co nie jest pożądane w czasie koncertu), a nie możliwe jest nawet dla tych najbardziej doświadczonych w chwili, kiedy potrzebujemy zmienić strój w jednej chwili np. przechodząc ze zwrotki na refren, w którym potrzebujemy stroju D drop, a potem z powrotem na zwrotkę, gdzie gitara musi być nastrojona w sposób standardowy.
Tu przychodzi z pomocą urządzenie nazywane tak jak sam strój – „D drop” – lub „D tuna”. Urządzenie montuje się przy mostku. Po regulacji, która ma na celu obniżenie stroju struny dokładnie o cały ton, jednym ruchem, wciskając lub wyciągając tłoczek, będziemy mogli w pół sekundy przełączać się między oboma rodzajami stroju.

Inny wariant tego urządzenia można montować na główce gitary przy maszynce struny E. Jest to jedyne wyjście, jeśli dysponujemy typem mostka, który uniemożliwia założenie urządzenia właśnie przy mostku.

Warto na koniec wspomnieć, iż używając stroju d drop powinniśmy pomyśleć o założeniu grubszych strun przystosowanych specjalnie do tego celu. Zakładając np. standardowe 9-42, możemy się spodziewać, że struna E6 po opuszczeniu jej o cały ton, będzie zbyt luźna, co wpłynie na pogorszenie brzmienia.
„Świecidełka”
Bardzo prostym zabiegiem, który sprawi, że gitara będzie wyglądała oszałamiająco zwłaszcza na ciemnej scenie, jest odpowiednie oświetlenie instrumentu przy pomocy urządzeń dostępnych już od kilku lat na rynku.
Najpopularniejsze z nich to dioda LED umieszczona na główce gitary oświetlająca gryf na wybrany kolor. Efekt jest naprawdę niesamowity! Montaż urządzenia jest bardzo prosty i nie wymaga żadnych ingerencji w sam instrument.

Inny rodzaj oświetlenia, również prosty w montażu, to światłowód biegnący wzdłuż gryfu. Oczywiście dostępny w wielu kolorach.
Dużo więcej zachodu potrzeba, by sprawić sobie podświetlane markery. Jest to zabieg o wiele droższy i wymagający pracy prawdziwego fachowca, który nie zniszczy naszego instrumentu. Efekt jest wspaniały!

Innym prostym sposobem na upiększenie własnego wiosła i sprawienie, że każdy zwróci na nie uwagę, jest założenie świecących strun – wymysł stosunkowo nowy wprowadzony przez firmę DR.

Struny DR Neon dostępne są do wszystkich rodzajów gitar i w wielu kolorach. Ważna informacja! Aby struny zaświeciły, potrzebujemy na scenie światła ultrafioletowego!

Pojemnik na kostki
My gitarzyści wiemy, jak łatwo jest zgubić te małe kawałki plastiku i jak jest to irytujące. Dla tych, których gubienie kostek jest prawdziwą zmorą pomocny będzie pojemnik na kostki. Można go przykleić do samej gitary do korpusu, lub z tyłu główki, jeśli chcemy by był on niewidoczny. Kostki zawsze będą na swoim miejscu i blisko gitary!

Dostępne są też pojemniki na większą ilość kostek, w których możemy je sortować zależnie od grubości.

Killswitch
Jest to bardzo proste urządzenie, dzięki któremu można uzyskać naprawdę ciekawe efekty brzmieniowe zwłaszcza w połączeniu z innymi efektami np. whammy. Killswitch to przycisk, za pomocą którego możemy odcinać momentalnie sygnał wychodzący z gitary i uzyskiwać efekt specyficznego tremollo. Mistrzem wykorzystania killswitcha jest gitarzysta Buckedhead. Możecie go zobaczyć w akcji tutaj.
Montaż urządzenia jest prosty, wymaga jednak ingerencji w korpus gitary. Możliwości są dwie – albo wywiercimy w korpusie dodatkową dziurę, w której umieścimy killswitch, albo wymontujemy jeden z potencjometrów (np. potencjometr barwy) i w to miejsce wsadzimy urządzenie (ale także w tym przypadku otwór będzie trzeba powiększyć).
Na wszelkie pytania dotyczące omówionego sprzętu chętnie odpowiedzi udzieli Wam nasza profesjonalna załoga z zalonu muzycznego Music & More w Łodzi przy ul. Kościuszki 22. Zapraszamy!



